Australia bije rekordy eksportu wołowiny w obliczu kryzysu w USA
Australijski eksport wołowiny do Stanów Zjednoczonych osiągnął bezprecedensowy poziom na początku 2026 roku, napędzany drastycznym niedoborem podaży na amerykańskim rynku wewnętrznym. Przy stadach bydła w USA znajdujących się na najniższym poziomie od dziesięcioleci z powodu suszy i wysokich kosztów pasz, amerykańscy przetwórcy desperacko poszukują surowca u zagranicznych dostawców, aby zaspokoić stabilny popyt konsumencki.
Dane wskazują, że w ciągu pierwszych czterech miesięcy roku Australia wysłała do USA prawie 147 000 ton wołowiny, co stanowi wzrost o 13% w porównaniu z rokiem 2025. Ten trend zmienia globalne przepływy handlowe, ponieważ australijscy producenci korzystają z rekordowo wysokich cen w Ameryce, które obecnie znacznie przewyższają marże oferowane na rynkach azjatyckich, takich jak Japonia czy Chiny.
Dla specjalistów od hodowli bydła i agronomów sytuacja ta jest klasycznym przykładem cyklu koniunkturalnego w rolnictwie. USA przechodzą fazę głębokiej likwidacji stad, co oznacza, że odbudowa potencjału produkcyjnego zajmie kilka lat. Stwarza to stabilne warunki dla innych globalnych graczy do zagospodarowania luki na rynku mięsa czerwonego, co wpływa na globalne indeksy cenowe.
Wpływ tych zmian jest odczuwalny również w Europie. Choć Polska i inni unijni producenci operują głównie na rynku wewnętrznym, odpływ australijskiej wołowiny do Ameryki Północnej zmniejsza presję konkurencyjną na rynkach trzecich. Może to prowadzić do stabilizacji cen żywca w Europie, mimo wyzwań związanych z nowymi regulacjami środowiskowymi i rosnącymi kosztami energii w gospodarstwach.
Co to oznacza dla rolników: Wysokie ceny wołowiny w USA przyciągają australijski eksport, co zmniejsza podaż tego mięsa na rynkach globalnych i może wspierać ceny w Europie. Hodowcy bydła mogą liczyć na mniejszą konkurencję ze strony tańszej wołowiny z antypodów w nadchodzących sezonach.