Genomowa selekcja: przyszłość hodowli soi i wyższe plony
Hodowla soi przechodzi obecnie istotną zmianę technologiczną. Tradycyjny proces tworzenia nowej odmiany, od pierwszych krzyżówek po certyfikowany materiał siewny, trwa zazwyczaj ponad dekadę. Nowe podejście, jakim jest selekcja genomowa (GS), ma szansę skrócić ten czas, szybciej dostarczając rolnikom odmiany o lepszym potencjale plonowania.
Selekcja genomowa opiera się na wykorzystaniu markerów DNA do przewidywania cech użytkowych roślin już na wczesnym etapie siewek. Zamiast czekać na wyniki wieloletnich doświadczeń polowych, naukowcy mogą analizować potencjał genetyczny tysięcy próbek w laboratorium. Dzięki temu do testów w terenie trafiają tylko te rośliny, które mają najwyższe szanse na sukces, co pozwala wyeliminować mniej obiecujące linie już na starcie.
Dla rolników w Europie ma to kluczowe znaczenie w obliczu zmiennych warunków pogodowych. Uprawa soi przesuwa się coraz dalej na północ, co wymaga odmian o krótkim okresie wegetacji, które jednocześnie dobrze radzą sobie z lokalnymi szkodnikami i okresowymi suszami. Selekcja genomowa pozwala hodowcom elastycznie dopasowywać genetykę roślin do konkretnych wyzwań środowiskowych.
Oprócz szybkości, metoda GS przynosi wymierne korzyści ekonomiczne dla programów hodowlanych. Efektywniejsze zarządzanie zasobami (ziemią, wodą i pracą) oznacza niższe koszty badań. W dłuższej perspektywie może to wpłynąć na stabilizację cen wysokiej jakości materiału siewnego, co jest istotne dla rentowności gospodarstw specjalizujących się w produkcji roślin strączkowych.
Wniosek praktyczny: Wdrażanie selekcji genomowej sprawi, że rynek odmian soi będzie bardziej dynamiczny i lepiej dostosowany do zmian klimatycznych. Warto śledzić wyniki doświadczeń odmianowych w najbliższych sezonach, ponieważ mogą one coraz częściej uwzględniać odmiany stworzone za pomocą tych precyzyjnych technologii, oferujące wyższą stabilność plonu w trudnych warunkach.
— Redakcja agronom.work