Odpady mleczarne mogą stać się nowym źródłem biopaliwa dla rolnictwa
Przez dziesięciolecia europejscy przetwórcy mleka i duże gospodarstwa hodowlane borykały się z uciążliwym wyzwaniem środowiskowym: zagospodarowaniem ogromnych ilości płynnej serwatki. Ten zielonkawo-żółty produkt uboczny powstający przy produkcji serów i kazeiny charakteryzuje się wysokim biochemicznym zapotrzebowaniem na tlen. Bezpośrednie wylewanie jej do środowiska jest surowo zabronione przez unijne dyrektywy ze względu na zagrożenie dla wód i gleby, co zmusza mleczarnie do ponoszenia dużych kosztów oczyszczania ścieków lub szukania zastosowań paszowych.
Nowe badania naukowe wskazują jednak na możliwość przekształcenia tego kosztownego problemu w cenne źródło energii. Naukowcy badają szlaki biochemiczne i chemiczne pozwalające przekształcić laktozę i białka zawarte w serwatce w zaawansowane biopaliwa. Dla komercyjnych gospodarstw mlecznych i spółdzielni przetwórczych w krajach takich jak Polska, Niemcy czy Niderlandy mogłoby to oznaczać całkowicie nowe źródła przychodów lub znaczne obniżenie wewnętrznych kosztów energii.
Techniczne sedno tego procesu polega na rozkładzie permeatu serwatkowego na cukry fermentujące lub wykorzystaniu wyspecjalizowanych szczepów drobnoustrojów zdolnych do bezpośredniej syntezy lipidów i alkoholi z laktozy. Choć technologia ta znajduje się głównie w fazie badań laboratoryjnych i pilotażowych, potencjał jej skalowania jest duży. Przetwórstwo mleka zużywa ogromne ilości energii do pasteryzacji, odparowywania czy mycia instalacji, dlatego wykorzystanie lokalnie produkowanych biopaliw mogłoby drastycznie zmniejszyć ślad węglowy zakładów mleczarskich.
Dla europejskich agronomów i zarządców gospodarstw, którzy muszą sprostać zaostrzającym się wymogom Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) oraz unijnych limitów emisji, wdrażanie modeli gospodarki o obiegu zamkniętym staje się priorytetem. W przypadku pomyślnej komercjalizacji, zdecentralizowane biorafinerie przyłączone do regionalnych spółdzielni mleczarskich mogłyby pozwolić rolnikom na zasilanie ciągników, kotłów na biomasę czy floty transportowej paliwem pochodzącym z własnej produkcji zwierzęcej.
Co to oznacza dla rolników: Choć powszechne komercyjne zastosowanie biopaliw z serwatki jest jeszcze odległą perspektywą, rolnicy i przetwórcy powinni śledzić regionalne inicjatywy bioekonomiczne oraz programy wsparcia dla inwestycji w energię odnawialną. W obliczu rosnących kosztów utylizacji odpadów i restrykcyjnych przepisów ekologicznych, przekształcanie ubocznych produktów mleczarskich we własną energię może w przyszłości poprawić opłacalność produkcji.
— Redakcja agronom.work