Upały w Europie obniżają plony i zagrażają eksportowi artykułów rolnych do Azji
Europejski sektor rolny zmaga się z poważnymi skutkami przedłużających się upałów i deficytu opadów. Od pól uprawnych w Europie Środkowej po wyspecjalizowane gospodarstwa ogrodnicze w Belgii, Holandii i krajach ościennych, agronomowie alarmują o silnym stresie fizjologicznym u roślin. Wysokie temperatury w krytycznych fazach wegetacji drastycznie wpłynęły na procesy wzrostu i wiązania owoców.
Producenci owoców i warzyw wskazują, że tegoroczne zbiory charakteryzują się mniejszym rozmiarem bulw i owoców. Ziemniaki, marchew oraz jabłka są wyraźnie drobniejsze niż w latach ubiegłych, a w niektórych regionach wystąpiło nawet opadanie zawiązków pod wpływem szoku termicznego. Sektor hodowlany również odczuwa skutki fal upraw: stres cieplny u bydła mlecznego skutkuje spadkiem wydajności, a trzoda chlewna i bydło mięsne osiągają gorsze przyrosty masy ciała.
Tak drastyczny spadek wolumenu produkcji niesie za sobą konsekwencje dla europejskich łańcuchów dostaw i bilansu handlowego. Unia Europejska tradycyjnie odgrywa kluczową rolę w eksporcie wysokiej jakości żywności, świeżych warzyw i owoców oraz zbóż do dynamicznie rosnących gospodarek azjatyckich. W warunkach ograniczonej podaży krajowej nadwyżki eksportowe topnieją, co może wywołać wzrost cen na rynkach światowych i skłonić partnerów handlowych do szukania alternatywnych źródeł.
Dla gospodarstw rolnych w Niemczech, Polsce i regionie sytuacja ta potwierdza rosnące ryzyko biznesowe związane ze zmianami klimatycznymi. Producenci, którzy nie dysponują zaawansowaną infrastrukturą nawadniającą oraz nowoczesnymi metodami retencji wody w glebie, ponoszą największe straty. Nawet przy dostępności deszczowni, rygorystyczne ograniczenia poboru wody w okresach suszy często uniemożliwiają skuteczne ratowanie upraw.
Co to oznacza dla rolników: Powtarzające się fale upałów wymuszają przejście na odmiany o wyższej tolerancji na suszę, wdrażanie praktyk rolnictwa regeneracyjnego poprawiających retencję wodną gleby oraz inwestowanie w precyzyjne systemy nawadniania.
— Redakcja agronom.work