Ryzyko ceł 50%: jak kanadyjski kryzys handlowy wpłynie na rolników w Europie
Kanada ma mniej niż miesiąc na wynegocjowanie warunków, które uchroniłyby ją przed wprowadzeniem 50% ceł na eksport towarów do USA. Dotyczy to produktów o wartości blisko 20 miliardów dolarów rocznie, w tym sektora mleczarskiego oraz szeroko pojętej produkcji rolnej. Sytuacja ta stawia kanadyjskich rolników w bardzo trudnym położeniu, zmuszając ich do szukania alternatywnych rynków zbytu.
Dla europejskich rolników i agrobiznesu jest to sygnał ostrzegawczy. Jeśli produkty kanadyjskie zostaną wypchnięte z rynku amerykańskiego, mogą one trafić na rynki globalne, wywierając presję na ceny skupu płodów rolnych w Europie. Nadwyżki towarów w obrocie międzynarodowym zazwyczaj prowadzą do spadku cen, co odczują przede wszystkim eksporterzy zbóż i produktów przetworzonych.
Polityka protekcjonistyczna w Ameryce Północnej pokazuje, jak dynamicznie mogą zmieniać się warunki handlu międzynarodowego. Rolnicy w Polsce i innych krajach europejskich powinni traktować to jako lekcję dotyczącą konieczności dywersyfikacji kanałów sprzedaży oraz monitorowania globalnych trendów cenowych, które wpływają na nasze rodzime gospodarstwa poprzez rynek kontraktów terminowych.
Historia uczy, że konflikty handlowe o takiej skali rzadko kończą się szybko. Możliwe jest zakłócenie dotychczasowych łańcuchów dostaw, co zmusi globalnych nabywców do poszukiwania nowych źródeł zaopatrzenia. Dla europejskich spółdzielni i dużych gospodarstw towarowych może to stanowić szansę na zajęcie nisz, które zwolnią się w wyniku zmian w strukturze światowego handlu.
Co to oznacza dla rolników: Należy spodziewać się podwyższonej zmienności cen na giełdach towarowych. Zaleca się ostrożne podejście do sprzedaży kontraktowej i ścisłe monitorowanie wpływu ewentualnych ceł na globalne ceny nabiału oraz zbóż, aby odpowiednio zabezpieczyć rentowność produkcji w nadchodzącym sezonie.
— Redakcja agronom.work