Gdy znikają nietoperze: wzrost użycia pestycydów a lekcje dla rolnictwa
Ostatnie doniesienia naukowe rzuciły światło na poważny problem ekologiczny w rolnictwie Ameryki Północnej. W wyniku gwałtownego spadku populacji nietoperzy spowodowanego chorobą grzybiczą, producenci rolni w dotkniętych regionach stracili naturalnego regulatora liczebności szkodników. W obliczu braku drapieżników rolnici musieli masowo sięgnąć po chemiczne środki ochrony roślin, co doprowadilo do mierzalnego wzrostu zużycia insektycydów na tysiącach hektarów upraw.
Opisana sytuacja uwidacznia, jak dużą rolę w stabilności produkcji żywności odgrywają darmowe usługi ekosystemowe świadczone przez dziką przyrodę. Nietoperze, ptaki oraz pożyteczne owady drapieżne tworzą pierwszą linię obrony przed gradacjami szkodników. Kiedy ten naturalny bufor zawodzi, automatyczną reakcją agronomów bywa intensyfikacja ochrony chemicznej, co generuje wyższe koszty operacyjne i zwiększa presję chemiczną na środowisko.
Dla rolników i doradców agrotechnicznych w Europie ten przypadek stanowi cenną lekcję na temat zagrożeń związanych z upraszczaniem krajobrazu rolniczego. Choć przyczyny w Europie bywają inne, europejskie ekosystemy rolniczne również borykają się ze spadkiem bioróżnorodności, w tym zapylaczy i pożytecznej entomofauny. Utrzymanie funkcjonalnej różnorodności biologiczej w gospodarstwie staje się kluczowym elementem zarządzania ryzykiem produkcyjnym.
Praktyki z zakresu zintegrowanej ochrony roślin (IPM), takie jak płodozmian, tworzenie pasów kwietnych, miedz czy zadrzewień śródpolnych, są niezbędne do ograniczenia nadmiernej zależności od chemii. W obliczu unijnych regulacji dążących do redukcji pestycydów, rolnicy muszą coraz silniej opierać się na naturalnych mechanizmach regulacji szkodników, aby utrzymać opłacalność produkcji bez obniżania plonów.
Zależności wykazane w badaniach potwierdzają, że zdrowie lokalnych społeczności i stabilność rolnictwa są nierozerwalnie związane z kondicją środowiska naturalnego. Inwestycje w ochronę pożytecznych organizmów w gospodarstwie to krok w stronę zrównoważonej i bezpiecznej agronomii.
Co to oznacza dla rolników: Wspieranie naturalnych wrogów szkodników poprzez zadrzewienia śródpolne i zróżnicowany płodozmian pomaga chronić budżet gospodarstwa przed rosnącymi kosztami zabiegów chemicznych.
— Redakcja agronom.work